to ja

to ja

piątek, 29 stycznia 2016

EOS BALSAM DO UST



Skuszona pozytywnymi recenzjami i ogromną popularnością tego jajeczka postanowiłam go zakupić. Długo się zastanawiałam czy w ogóle pisać o nim ale stwierdziłam, że ile ludzi tyle opinii więc może i moja komuś się przyda :)

Balsam swój zakpiłam w Douglasie. Ja posiadam wersję Sweet Mint (słodka mięta) czyli jedną z czterech oferowanych u nich. Poza tym są także dostępne inne smaki :
Summer Fruit (owoce lata)
Strawberry Sorbet (sorbet truskawkowy)
Bluberry Acai (jagodowy)



Właściwości:
Zawiera masło shea, olejek jojoba oraz witaminę C. Pozbawiony jest glutenu, parabenów i wazeliny. Jest w 100% naturalny. Posiada właściwości odżywcze, regenerujące i antybakteryjne. Wygładza i nawilża.
Opakowanie:
Zgrabne, malutkie, praktyczne przypominające trochę jajko niespodziankę. Wykonane z matowego, grubego plastiku bardzo solidne. Zakręcane zamknięcie na tzw. klik.
Aplikacja:
Łatwa i prosta. Wystarczy jedno pociągnięcie ażeby pokryć całe usta. Rozprowadza się komfortowo mimo zbitej i dość  twardej konsystencji.



Moja opina:
Moja wersja jest miętowa i lekko chłodząca. Ogólnie nie mam nic przeciwko mięcie w kosmetykach ale wersja ta niekoniecznie sprawdza się zimą. Po wyjściu na zewnątrz i przy minusowej temperaturze nie jest to uczucie zbyt przyjemne :) Czujemy chłód i lekki dyskomfort. W pomieszczeniu jak najbardziej chociaż uczucie chłodzenia również nam towarzyszy ale przez kilka sekund i to już nie to samo.

Ogólnie fajny produkt ale jak dla mnie to nie must - have. Nie mogę powiedzieć, że nie pielęgnuje i nie nawilża (robi to przyzwoicie) ale nie tak spektakularnie jakbym tego się spodziewała. Nie wiem może za dużo naczytałam się w sieci i oczekiwałam wielkiego wow....
Wiem, że jest albo uwielbiany albo i nie... ja natomiast mieszczę się w tej grupie pomiędzy :)
Do codziennego użytku jak najbardziej ale nie wiem czy poradziłby sobie z takimi bardzo spierzchniętymi ustami no może?

A Wy co sądzicie o jajeczkach Eos jesteście na tak? Czy uważacie , że wiele hałasu o nic?

52 komentarze:

  1. Lubię Eosy. Zwłaszcza vanila Mint, ale też nie uważam za must have:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są lepsze mam na myśli np. nawilżenie. Tutaj myślę, że opakowanie robi swoje

      Usuń
  2. m=ja też czytałam sporo recenzji i stwierdzam, że pewnie nie nawilżyłby mi jakoś super ust ale i tak pragnę go kiedyś dorwać i spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko hi, hi, hi miałam tak samo :). Ciekawość moja już zaspokojona

      Usuń
  3. mialam i zuzylam caly ale wole tisane chyba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze go nie zdążyłam zakupić ale pewnie w końcu to zrobię. =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. To dobrze, że u Ciebie się sprawdza :-)

      Usuń
  6. Tak już bywa z tymi hitami, że najpierw jest wielkie bum i wszyscy używają i zachwalają. Dopiero później pojawiają się bardziej wartościowe opinie i okazuje się, że jakoś tak mniej kolorowo to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak napisałaś ogólnie mówiąc dla mnie średniak

      Usuń
  7. Nie mam jeszcze tego słynnego jajeczka ale kusi mnie miętowa wersja właśnie. Uwielbiam miętę w każdej postaci. Słyszałam jednak od wielu osób, że eosy to takie zwyklaczki bez szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie przeciętne ale przyznaję, że opakowanie bardzo urokliwe :)

      Usuń
  8. Urocze opakowanie :) W ogóle, to już 100 lat temu było popularne w Oriflame, a teraz dopiero z tego zrobili hit :D
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jedna firma od drugiej coś podglądnie i potem promuje u siebie

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam z nimi do czynienia, ale jeśli chodzi o ten konkretny zapach wydaje mi się że świetny był by na lato.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chodzi za mną od dawna, ale mam tyle produktów do pielęgnacji ust. Muszę zużyć chociaż odrobinę :D
    Obserwuje i pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam mnóstwo produktów do ust ale niestety ciekawość u mnie była tak duża, że musiałam je mieć :):):)

      Usuń
  11. Nie miałam jeszcze styczności z Eosem :)
    Zapraszam byc-twoim-marzeniem.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś wpadnie i w Twoje ręce :)

      Usuń
  12. Akurat to chłodzenie by mi nie przeszkadzało, bo lubię taki efekt:).
    No właśnie, też myślę, że balsamy EOS są trochę przereklamowane. Jeśli piszesz, że nie ma takiego nawilżenia, jakiego się spodziewałaś, to raczej nie byłabym zadowolona z tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam te balsamy, ale nie kupię ponownie, bo wolę tradycyjną wazelinę lub pomadki nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie zachwyciły Ciebie również

      Usuń
  14. Śmieszne te EOSy :) Szkoda, że nie są bardziej skuteczne. Dobre nawilżenie to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje usta nie są wymagające, rzadko w ogóle czegokolwiek używam, a jak już, to sięgam po EOSa, bo mam go w torebce. Dla mnie jest całkiem fajny, ale na spierzchnięte usta wolę Tisane. Obserwuję i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tisane jest świetny też go mam i bardzo lubię :)

      Usuń
  16. ja tez zakupiłam ostatnio eos - uroczy różowy - czeka na faze testowania bo wlasnie wykanczam swoją pomadkę z alterry :)
    zapraszam do siebie w wolnej chwili :)
    obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może u Ciebie będzie lepszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam w wersji różowej i jestem całkiem zadowolona :)

    Zapraszam do mnie :) dopiero zaczynam i chętnie poznam opinię dziewczyn które już mają doświadczenie w blogowaniu :)
    blogbeautymix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiele hałasu o nic wg mnie. Ja na usta, na noc, nakładam maść z wit. A i są w dobrej formie :).
    Pozdrawiam i z przyjemnością obserwuje! :)!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na nie jakoś jeszcze się nie skusiłam :) Ostatnio bardzo lubię mazidła Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tisane też lubię a w szczególności tego w słoiczku

      Usuń
  21. Nigdy jeszcze nie miałam tych balsamów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze będziesz miała okazję wypróbować

      Usuń
  22. Kusi mnie od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja skusiłam się na ten balsam wlaśnie po tych super opiniach jakie ma w internecie i niestety zawiodłam się na całej linii :( nawilża na chwilę, a na dłuższą metę nie robi nic...

    OdpowiedzUsuń
  24. W sumie, nie potrafię jeszcze się o nich wypowiedzieć, moje jajeczko dzielni czeka na swoją kolej, jeszcze nie otwarte w kosmetyczce :). Na rynku jest wiele, kosmetyków pielęgnacyjnych do ust, które się bardzo dobrze spisują :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwa jesteś ja to od razu muszę spróbować :)

      Usuń
  25. Miałam tą wersję i ją lubiłam. Osobiście jestem zadowolona z działania EOSa, ale wiadomo, że tak na prawdę to najbardziej przykuwają oko ;)

    OdpowiedzUsuń