to ja

to ja

poniedziałek, 15 lutego 2016

YANKEE CANDLE



Wobec świeczek Yankee Candle długo pozostawałam obojętna. Używałam dużo olejków eterycznych, kadzidełek i różnych tańszych zamienników. Z czystej ciekawości i dla poznania fenomenu tych świec zakupiłam kilka wosków tak na próbę...no i co?...przepadłam :)

Moim zapachowym ulubieńcem stał się wosk Honey Glow. Na tyle pokochałam ten zapach , że przy najbliższej okazji zakupiłam świecę. Moja jest średniej wielkości i jak podaje producent pali się do 90 godzin. Dla mnie to połączenie miodu z odrobiną nutki męskich perfum. Zapach jest delikatny, nie za słodki i niemęczący. W sam raz wpisuje się w jesienne i zimowe klimaty. Delikatnie otula pomieszczenie nadając im ciepła i wprowadza pozytywny nastrój. Idealna propozycja na długie wieczory z ciepłym kocem i z kubkiem gorącej herbaty.


Kolejnym ulubieńcem stał się wosk A child's Wish. Nie dość, że etykieta cudna to i zapach również. 
W związku z tym, że nie znałam go wcześniej musiałam najpierw zapalić żeby opisać... stąd na zdjęciu lekko ułamany :)
Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic
Wyczuwalne aromaty: delikatna i ciepła, kwiatowa bryza, górska lilia oraz bursztyn
Tytuł bardzo dobrze opisuje zapach. Jest kwiatowy ale niemdły, delikatny i nostalgiczny. Kojarzy mi się z beztroskim dzieciństwem, łąką, polnymi kwiatami i wakacjami. Zawsze jak go rozpalam i zamykam oczy pochłaniają mnie miłe wspomnienia... Żadne słowa nie oddadzą jego wyjątkowości. Polecam tym, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Yankee Candle ( ze względu na subtelność zapachu i uniwersalność ).


Ten zapach również mi się podoba jest to Lake Sunset.
Wosk z rześkiej linii zapachowej z serii Classic
Wyczuwalne aromaty: ozon, drewno, ananas
Kojarzy mi się z kobiecymi perfumami dość słodkimi ale jednocześnie delikatnymi. Sam w sobie trudny do rozszyfrowania żadne nuty zapachowe nie wybijają się ponadto. Ze względu na swoją intensywność poleciłabym do większych pomieszczeń. Jest trwały nawet po zgaszeniu utrzymuje się dość długo. Mimo swojej etykiety nie kojarzy mi się z jeziorem ale z pewnością także godny polecenia i wart uwagi.


Ostatni mój ulubieniec to Pink Sands jeden z najbardziej znanych.
Wosk z rześkiej linii zapachowej z serii Classic
Wyczuwalne aromaty:cytrusy, słodkie kwiaty vaniliia
Po rozpaleniu zapach staje się szybko wyczuwalny. Niezwykle trwały i wyrazisty. Jest dość słodki ale przyjemny i niemęczący Nadaje miły klimat w pomieszczeniu. Tak naprawdę był moim pierwszym woskiem który mi się spodobał. Dopiero po nim były kolejne. Najbardziej intensywny z przedstawionych. On także awansował do rangi moich ulubieńców.

Zdaję sobie sprawę, że każdy lubi coś innego a zapach to kwestia bardzo indywidualna.

Ja przedstawiłam swoich faworytów. Nie polecam nikomu kupować zapachów w ciemno bo można niemiło się zaskoczyć. Ja miałam o tyle dobrze, że kupowałam stacjonarnie..

Myślałam , że świat Yankee Candle nadal będzie dla mnie daleki i obojętny jednak teraz wiem jak bardzo się myliłam odpalając pierwszą świeczkę :)


A Wy jakie zapachy polecacie? Mój kolejny to będzie Spiced Orange :)

58 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Może i dobrze Madziu bo magia tych świec naprawdę wciąga:)

      Usuń
  2. Z YC to miałam tylko 1 dużą świece No 3 i starczyła mi chyba na 2 lata - pięknie pachniała z tego co pamiętam. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda są bardzo wydajne a jeszcze jak się trafi w zapach to nie szkoda wydanych pieniędzy :)

      Usuń
  3. Lubię miodek! Szczególnie na świeżej bułeczce prosto z piekarniczka :D Zapachu miodkowego w wydaniu YC nie znam. Aż dziwne, bo sporo się ich u mnie już przewinęło, a i zapasy mam niemałe. Muszę się w nich zanurzyć. Może tam na mnie czeka, a ja nawet o tym nie wiem :D

    Lake Sunset i Pink Sands uwielbiam! Jedne z moich ulubionych! A child's Wish z kolei za bardzo nie czuję. Musiałabym cały nos wsadzić do środka, a mogłoby to być nieco niebezpieczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne gusta zapachowe. Jak zdecydujesz się na Honey Glow to polecam wosk. Nie wiem czy to tylko w tym przypadku ale jest mocniejszy niż świeczka. Zapach ładny i myślę, że powinien Ci się spodobać. Jak go zakupiłam to potem kupiłam też innym którzy powąchali go u mnie

      Usuń
    2. Super! Zapamiętam sobie tego gagatka i nie omieszkam go przytulić podczas najbliższej okazji! :)

      Usuń
    3. Uwielbiam czytać Twoje komentarze i nie tylko u siebie. Są naprawdę jedyne w swoim rodzaju te zdrobnienia i porównania super wyczucie... :):):)

      Usuń
  4. A child's wish miałam i też bardzo mi się spodobał. Ujął mnie takim nieoczywistym połączeniem aromatów, które jest trudne do określenia, ale pięknie się ze sobą łączy tworząc coś magicznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ujął tą delikatnością i także magią (o której piszesz) dlatego uważam, że w sam raz dla początkujących ze świecami YC.

      Usuń
  5. A wiesz że ja w ogóle nie znam tych świec ani wosków :) Na razie pozostaję obojętna jak ty wcześniej ale nie mogę też powiedzieć że w ogóle mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo byłam naprawdę aż się dziwiłam sama sobie ale po pewnym czasie nie wytrzymałam. I teraz chcę coraz więcej :)

      Usuń
    2. Gosiu ja się chyba tego boję :D bo dokładnie tak mam z kosmetykami to jak mi jeszcze dojdą świece to się zrujnuje na bank ;)

      Usuń
    3. Hi, hi lepiej nie kusić losu

      Usuń
  6. Child's Wish nie znam - ale resztę znam i bardzo, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się on podoba powąchaj na sucho jak masz okazję... to sama ocenisz:)

      Usuń
  7. Pink by mi się spodobał ♥

    Co powiesz na wspólną obserwację? -zacznij a ja się zrewanżuję
    Zapraszam również do darmowego konkursu który organizuję na blogu :)

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. posiadam świeczkę lake sunset i zapach bardzo mi się podoba, ale zanim ją wypalę miną wieki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to szybko idzie...kiedy jestem w domu zawsze coś się pali w sensie świeczki oczywiście :):):)

      Usuń
  9. Uwielbiam te świece :)Najbardziej lubię świeże cytrusowe zapachy :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiś czas temu miałam szał na YC, ale teraz już od dawno nie paliłam, chyba mi się znudziło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i mi się znudzi...oby jak najszybciej :)

      Usuń
  11. Gosiu, nareszcie posty zmieniają się u Ciebie jak w kalejdoskopie;).

    W moim domu świeca zapachowa pojawia się raz/max 2 razy w roku:), jakiś czas temu kupiłam wersję drzewo sandałowe/wanilia i bardzo mi się podobał ten zapach.

    Ja jestem akurat z tej grupy osób, które mocno wkręciły się w palenie olejków eterycznych, chociaż podobno lepszym rozwiązaniem niż kominek jest dla nich dyfuzor. Będę musiała pomyśleć o tym urządzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówią nie chwal dnia przed zachodem słońca 😊😊😊 a tak naprawdę to się sama dziwię....oby tak zostało ale znam siebie i systematyczność nie jest moją mocną stroną.

      Olejki też lubię kupowałam w Organique lub w Rossmanie

      Usuń
  12. nigdy nie miałam yankee candle i jak już mam jakąś świecę to raczej z ikei :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikea też ma fajne świece sama mam kilka w domu

      Usuń
  13. Mnie omija szał na woski ponieważ mam małego synka w domu więc unikamy mocnych zapachów. Jedynie od czasu do czasu goszczą u Nas świece Ikea, lubię je właśnie za delikatny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie są nawet bardzo delikatne ...

      Usuń
  14. Ciekawa jestem tych zapachów, myślę że szczególnie różowy by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy jedyny w swoim rodzaju ale wiesz jak jest, że zapach to sprawa bardzo indywidualna :)

      Usuń
  15. Świecy niestety jeszcze nie miałam ale woski uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam i jedno i drugie 😊

      Usuń
  16. Ja w tym roku wręcz pokochałam Fireside Treat <3 Cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego zapachu zobaczę go przy okazji :)

      Usuń
  17. Kocham Yankee Candle !
    Moim ulubionym zapachem jest shea butter. :)
    Pozdrawiam i zapraszam na:
    www.vvbre.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam co prawda na sucho shea butter ale wydawał mi się za bardzo intensywny...może byłby delikatniejszy gdybym go rozpaliła.Zobaczę w takim razie go jeszcze raz

      Usuń
  18. Ja preferuję woski, moje ulubione to baby powder i honeyglow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baby powder fajnie brzmi powącham przy okazji

      Usuń
  19. Bardzo lubię Yankee Candle, choć akurat chyba żadnego z tych zapachów nie miałam okazji palić :) mój ulubiony to fluffy towels ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam z kolei tego o którym piszesz. Muszę wybrać się z listą polecanych zapachów na stoisko :):):)

      Usuń
  20. Mam kilka wosków, ale jeszcze ich nie paliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zrób to jak najprędzej kochana...:):):)

      Usuń
  21. Tych wariantów zapachowych nie znam ale wydaje mi się, że pink sands by mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To prawda magia tych świec wciąga, a nie znam osobiście żadnego z wyżej wymienionych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze będziesz miała okazję poznać :)

      Usuń
  23. Jeszcze żadnego wosku nigdy nie miałam, ale świeczki uwielbiam :D zawsze przepięknie pachną :D najbardziej lubię o zapachu konwalii
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam dwa pierwsze zapachy, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja najbardziej lubię mocno przesłodzone zapachy, albo kwiatowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z checia wyprobowalabym ostatni zapach! :)

    OdpowiedzUsuń